Krótka historia o niszczeniu własnego auta

silnik_samochodowy

Awaria auta jest bolesna głównie ze względu na wysokie koszta związane z naprawą. Wielu kierowcom trudno się pogodzić z faktem, że pojazd w pewnym momencie odmówił posłuszeństwa. Pomijając wartości sentymentalne warto pamiętać, że to tylko twór mechaniczny, który prędzej, czy później ulegnie jakiejś awarii. Rzecz w tym, że bardzo często przyczyniają się do tego sami kierowcy nie zdając sobie sprawy z boleści jakie fundują swemu samochodowi. Poniżej znajduje się lista najczęstszych błędów kierowców, które walnie przyczyniają się do wielu awarii.

Tekst napisany z przymrużeniem oka, pokazuje najczęstsze błędy i uzmysłowia czemu przy zarządzaniu flotą samochodową potrzebny jest dobry menadżer.

1. Poziom oleju – a na co to komu?

Niesprawdzenie poziomu oleju może wywołać bardzo przykre konsekwencje – najbardziej czarnym scenariuszem może być zatarcie silnika, co wiąże się kosztami, które w wielu przypadkach przekraczają wartość auta. Poziom oleju należy sprawdzać regularnie – tu podstawowym elementem jest eksploatacja. Im pojazd częściej użytkowany, tym częściej powinniśmy sprawdzać poziom oleju. Jest to jeden z najczęstszych błędów wśród kierowców.

2. Ręka na dźwigni, noga na sprzęgle i jazda!

Jak mówi stara i uniwersalna mądrość – kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. Idąc tym tropem można również powiedzieć – kto nie trzymał nogi na sprzęgle i ręki na dźwigni zmiany biegów… i tak dalej. To bardzo popularny błąd wśród kierowców – również tych doświadczonych. Lokowanie swych kończyn na tych elementach kończy się zawsze w ten sam sposób – zniszczona przekładnia i mechanizm sprzęgła. Warto zatem zaprzestać takich nawyków, bowiem prowadzą one do powolnego umierania pojazdu.

3. Rajd po bezdrożach Koziej Wólki.

Kolejny błąd dotyczy zwłaszcza mężczyzn, którzy mknąc po bezdrożach bawią się w rajdowców. Pół biedy, gdy posiadają nowoczesne auta terenowe dla których wertepy, pagórki i kałuże stanowią środowisko naturalne. Problem pojawia się w przypadku aut przeznaczonych do jazdy rodzinnej i turystycznej… Wiekowe auta nie posiadają spodnich osłon silnikowych, zaś nowe pomimo ich posiadania często są narażone na utratę owych elementów. Powodów może być bez liku – zahaczenie o krawężnik, najechanie na uskok, tudzież dynamiczne pokonanie kałuży. Brak osłony prowadzi do problemów z elektryką jakie powoduje kontakt z wodą, pokrzywienia tarcz hamulcowych, lub zassania wody przez silnik.

4. Myjka z dyskontu i walory estetyczne.

Myjnie samoobsługowe powstają niczym grzyby po deszczu. Jest to coraz popularniejsze rozwiązanie wśród kierowców, ponieważ w kilka chwil mogą doprowadzić swoje auto do pięknego wyglądu uwypuklając walory estetyczne. Niestety popularnym błędem jest używanie chałupniczej myjki, która nie nadaje się do traktowania karoserii, bowiem jej pierwotnym przeznaczeniem jest wyposażenie kuchenne. Poza karoserią błędy dotyczą kół oraz nadkoli – przesadne szorowanie myjką tych miejsc naraża je na niepotrzebny kontakt z wodą, co może przyczynić się do skrzywienia wrażliwych tarcz hamulcowych. Odrzucając na chwilę myjkę warto także pamiętać o optymalnym ciśnieniu wody – zbyt wysokie ciśnienie często deformuje listwy, oznaczenia oraz skraca żywotność lakieru niefabrycznego.